To, co zawsze chciales
 sciagnac ale nigdy nie miales okazji Polecamy

Aktualnie gramy w:
PLQ2
EQ2L

Visitors: 3096

Last 3 wars:

EURO vs s0 lost 0:2
PLQ2 vs PFH won 2:1
EURO vs ndiv won 2:1



Cwiercfinal z folk, czyli historia mojego pierwszego zawalu...
Dzieki dobrej grze chlopakow w 1/8 z GoA awansowalismy do cwiercfinalu EuroQ2L. Tam szybko doszlusowal do nas klan zlozony z quakowych weteranow, balkanska zmora Folk. Wraz z palownikiem Careemem oraz holenderskim zaciagiem niskopingowcow siali postrach w div2a nabijajac 3 punkty nawet na faworycie calej imprezy - klanie najemnikow - s0. Biorac to pod uwage nie szykowalismy sie zbytnio na polfinal choc oczywiscie, rebels zawsze graja o zwyciestwo, niezaleznie od rywala.
Z bojowym okrzykiem na ustach (ogien!) i wysyczanym przez zeby przeklenstwem ("bij kur..") przystapilismy zatem do mordowania sie. Jako ekipa rozstawiona, przypadl nam przywilej wyboru pierwszej mapy. Z racji tego, ze Soul i Irvin sa naszymi gwiazdami i w dobrym tonie jest sie spoznic, role zapychania dziur i pomagania mi przy powerach przejal czlowiek-silikon Roach. Pozostala trojka to nasz standard tutaj : dra/Kub/neon. Wpisalismy ready i... juz po minucie pozalowalem, ze bylo to dm2. Mimo, ze zebralem pierwszego quada nie potrafilem stworzyc nim sytuacji dominacji na mapie. Folk rozgoscilo sie zarowno na RA jak i baseniku. Przez pare minut myslalem, ze zostaniemy tu mocno wytarmoszeni ale dzieki madrej i blyskotliwej grze Kubiego i Neona pod Redem nie tylko nie odstawalismy w nabijaniu killi ale nawet czasem zostawalismy minimalnie z przodu. Ja z roachem staralismy sie jak najbardziej zminimalizowac zagrozenie ze strony Quada. Do 11. minuty toczylismy boj pod gorke wymieniajac ciosy ssg na enemy z bfg i czerwonym kubraczkiem. Mimo wszystkich jednak przeciwniosci losu na tej mapie - udalo nam sie odbic REDA. Potem gra zaczela toczyc sie ustalonym torem choc przeciwnik okazal sie rownie niekolezenski jak i my. Zamiast pochylic sie grzecznie i wypiac dupke, folk a przede wszystkim Slope stawiali zaciety opor i nie pozwolili nam swobodnie operowac przy quadach. Nieustannie musielismy zmieniac sie na bfg bo po celnych granatach i squadowanych chainach zostawalo nam po 15 hp. Tu jednak zadecydowalo doswiadczenie oraz zimna krew pary KuBi/neon. Do konca nie oddalismy kubraka i mimo chwilowego comebacku przeciwnika udalo nam sie w ostatniej minucie odskoczyc na bezpieczniejszy dystans ... 4 fragow :D. Okres odliczania i ponowne, pelne napiecia sprawdzenie wyniku ... TAK! 111:104. 1:0 dla nas!

Z wyboru ludowcow zmieniamy mape na next1 a z wyboru naszego wspanialego lidera zmieniamy lineup na dra/neon/irv/soul. Swiadomi sily przeciwnika na tym levelu staramy sie grac madrze, przez chwile nawet przynosi to dobre rezultaty w postaci wczesnego prowadzenia. Z czasem jednak to folk zaczyna dominowac. My organizujemy ogniska oporu przede wszystkim przy megasie czy granatniku, czasem nas stamtad przepedzaja ale dla zabawy zbieramy quada czy dwa. Stan okolo remisowy utrzymuje sie w zasadzie przez cale 20 minut powodujac, ze mapa jest chaotyczna i szarpana. Z czasem jednak wychodzi fakt, ze folk cielo tu od paru lat a my dopiero na starcie biezacej edycji zaczynalismy sie zastanawiac jaka taktyke obrac i ktoredy dojsc do quada. W dramatycznej koncowce folk doprowadza do remisu w mapach poprzez wygranie next1 stosunkiem 130:117.

3cia mapka tego wieczoru bylo z naszego wyboru dm8. Szybka zmiana, Soula zastepuje nasz tutejszy sine qua non, Kubi.Musze przyznac, ze nie zaprezentowalismy sie tu tak dobrze jak moglibysmy i zlozylo sie na to pare czynnikow. Po 1sze... nie gralismy tu od wiekow a ta mapa wymaga ciaglego cwiczenia. Po 2gie ... Slope urwal dzieki dobremu respowi pierwszego PSa i po pierwszych paru minutach mial staty 11:0. Na przeciwnej czesci skali byl Wasz nizej podpisany, ktory blakal sie bezbronny po mapie jak smrod po gaciach zaczynajac od chojrackiego 1:9. A potem nastapila wtyka u Careema. Jego brat sciagal jakies pornusy i poniewaz bylo to TAK BARDZO WAZNE musielismy przy stanie 38:17 dla ludowcow przedluzyc mecz o dobre 8 minut. Mam nadzieje, ze mial przynajmniej dobre trzepanie. Paradoksalnie przerwa sprawila, ze ochlonelismy po slabym poczatku a najprawdopodobniej popsula timery i pierwsi z tego otrzasnelismy sie my. Przejelismy gore mapy, dobre bronie oraz pierwszego powerupa. Potem z grubsza kontrolowalismy przebieg gry choc dzieki skillowi oraz sprytowi folk nie pozostawalo daleko w tyle. Ostatecznie udalo nam sie ponownie wyjsc na prowadzenie w mapach wygrywajac dm8 117:100.

Pikawa juz ledwo dychala wiec postanowilem, ze nie moge w pelni sie skoncentrowac na dm7 wybranym przez przeciwnika. Z racji swojej kontaktowosci ta mapka wymaga chlodnego umyslu i szybkich rak. Zastapil mnie tu soul a pomagali mu Kub/Irv/Neon. Slimy Place rozpoczelo sie od przewagi folk ale bardzo szybko zaczal rozgrywac tu znakomita partie Kubi oraz kozacko dysponowany w tych 20 minutach Irvin. Przeciwnik zepchniety z Reda/RL skupil sie na Hyperze/SSG i tam mocno przeszkadzal w graniu "swojego" Soulowi. Glownie dzieki temu oraz bogatemu doswiadczeniu, folk nie pozostawalo daleko w tyle walczac zaciekle o kazdy centymetr zarzdzewialych korytarzy. 3 minuty minut przed koncem zblizyli sie az na roznice 2 fragow. Wtedy postanowilem nieco uspokoic gre. Soul, ktory mial niezwyklego pecha zostal zmieniony przeze mnie. Wiedzac, ze reszta wygra mecz o ile jedynie ugram swoje wskoczylem na wycienczonego psychicznie przeciwnika ze spokojem i wypoczetym ukladem nerwowym ;). Ostatnie minuty to rowna walka na SSG/HB i ownowanie rebelsow na pozostalych pozycjach. Dzieki temu wygralismy dm7 niepokojaco bliskim wynikiem 170:150 a caly mecz stosunkiem map 3:1. GG.

Chcialem pogratulowac Wam i sobie. Przed sezonem zakladalismy ostroznie 3-4 miejsce w grupie i za ew. sukces uznawalismy dotarcie do cwiercfinalu. Na dzien dzisiejszy jestesmy w polfinale. Cokolwiek sie podczas niego zdarzy my zrobilismy swoje i mozemy uznac tegoroczne Euro za sukces. A od jutra pcw w przygotowaniu na polfinal ;)
0 Comments
Posted on 14 Apr 2010 by dra
Name:
E-mail: (optional)
Smile: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

| Forget Me
Content Management Powered by CuteNews