To, co zawsze chciales
 sciagnac ale nigdy nie miales okazji Polecamy

Aktualnie gramy w:
PLQ2
EQ2L

Visitors: 2814

Last 3 wars:

EURO vs s0 lost 0:2
PLQ2 vs PFH won 2:1
EURO vs ndiv won 2:1



Niespodzianka w PLQ2
W niedziele przystapilismy do zaplanowego meczu plq2 z klanem Cannabis Quake Team. W poprzedniej rundzie udalo nam sie dosc gladko pokonac zabuchanych chlopakow 3:0, stad dziwic nie moze, ze przed meczem nastawialismy sie raczej na bezdyskusyjny komplet punktow. Dosc powiedziec, ze cqt wkopalo nasza pewnosc siebie w glebe, urwalo mu glowe i naplulo do szyi.
Zaczelismy od dosc dobrze poznanej przez nas mapy czyli Warehouse'a. Poczatkowy lineup z naszej strony to Dra/Soul/Irv/Brt czyli ekipa dosc ze soba zgrana, ktora nie powinna miec wyjatkowych problemow z zlamaniem morale duzo nizej notowanego przeciwnika. Pierwszy powershield przypadl jednak wyznawcom zielonego stuffu co z kolei zaowcowalo opanowaniem przez nich gory mapy. Mimo walki w niesprzyjajacych warunkach terenowych ;-) gralismy dosc madrze i nie tylko nie tracilismy wielu fragow ale nawet zaczelismy wychodzic nieco na plusa. Podczas ciaglej kotlowaniny kolo raila udalo mi sie wykrasc pare powerow i gra zaczela sie ukladac duzo wygodniej. Poniewaz nie potrafilem nawet uruchomic power shielda niepotrzebnie natracilem sporo zycia i musialem oddac drogocenna zabawke Bartkowi. Ten jak zawsze w takich warunkach nie dal sie juz zabic i zostal graczem mapy. Niestety ja nie wywiazalem sie z mojej roli wynoszenia powerow tak jak powinienem i cQt zagrozilo nam tu duzo bardziej niz powinno. Do konca mapy nie moglismy byc pewni wyniku a poziom railingu zaprezentowany przez zabuchanych wyprowadzil nas mocno z rownowagi. Tradycji jednak stalo sie zadosc. Soul traci natychmiastowo psa, rebels wygrywa dm8. Tym razem wynikiem 136:92.

Decyzja szefowstwa zostalem zmieniony na dm5 przez karaluszka. Chlopaki zaczeli najwyrazniej mocno rozstrzesieni. CQT ponownie uzyskali lepsze poczatkowe spawny tym razem zgarniajac zarowno Czerwoniaka jak i Quada. Zanim sie obejrzelismy na tablicy wynikow pojawil sie score 25-5 dla grjacych w zielone. Usilnie pomagal im w uzyskaniu tej przewagi Soul notujac poczatkowe staty 0:14. Prawdopodbnie nie mogl przebolec utraty tego powershielda z dm8. W koncu jednak chlodny umysl i gibkie raczki Irvina uzyskaly przewage nad walcem a to przyczynilo sie do odbicia Reda. Rebelsi zaczeli zdobywac wiecej fragow lecz ciagle nie mogli narzucic swojego stylu gry przeciwnikom. Prawdopodbnie mialo to duzo wspolnego z suchymi quadrunami, ktore uprawiali. Wiekszosc z nich byla konczona przedwczesnie na walcu a autorzy pozostalych jakos nie wykazali sie instynktem mordercy. Mocna przeciez w naszym wykonaniu mapa zakonczyla sie niepewnym 114:83 dla nas.

Majac juz 2 mapy w kieszeni Roach zdecydowal sie na wpuszczenie paru lamek aby sobie pograly. Wszedlem wiec na dm3 z zamiarem pogrania quada. Zaczelismy w skladzie Dra/Roach/BRT/Irvin. Nawet zyskalem dobry pierwszy spawn lecz coz z tego, skoro wielbiciele Maryji zdobyli pierwsza niesmiertelnosc. Po wielkiej ucieczce przez cala szerokosc mapy zostalem zabity :D. Po tym zdarzeniu chlopaki z cQt uzyskali przewage w okolicy raila, ktora z krotkimi przerwami utrzymali do konca. Jedyne co nam pozostalo to skupienie sie na bunkrze i zbieranie powerupow co dzieki inteligentnej grze BRTa udawalo nam sie calkiem dobrze. Mimo to, mordercze raile przeciwnikow nie pozwalaly nam na rozwiniecie skrzydel. Najwyrazniej towar, ktory wypalili przed meczem zaczal dzialac. Dzieki zebranym 2 niesmiertelnosciom i wiekszosci quadow pozostawalismy na plusie wiekszosc gry. Dopiero hold pare minut przed koncem i czekanie na Yope'a musialo spowodowac pewne rozkojarzenie z naszej strony. W tamtym momencie, 2 minuty przed koncem wyrgywalismy ~10 fragami. Ostatecznie, mape przegralismy 130:139.

Musze przyznac, ze byl to nieco szokujacy dla nas rezultat i kolejna lekcja, ze w drugiej lidze plq2 nie mozna lekcewazyc absolutnie zadnego rywala, niezaleznie, ktore miejsce zajmuje. Mimo wszystko, mysle, ze mozemy z tej porazki wyciagnac wnioski, ktore nam pomoga na dm3 w kolejnym meczu plq2 z o4f, ktory odbedzie sie 31 stycznia.
0 Comments
Posted on 27 Jan 2010 by dra
Name:
E-mail: (optional)
Smile: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

| Forget Me
Content Management Powered by CuteNews